Powiedzenia alfabetycznie

Alfabetyczny zbiór powiedzeń, przysłów, słynnych aforyzmów, złotych myśli, cytatów.

 

A co po czyjej wielkości, jak nie ma w głowie mądrości.
A dary są po to, żeby się nimi cieszyć.
A koci ogon, nie papierosa.
A kto z nami nie wypije – tego we dwa kije.
Abecadło, zjadł pies sadło.
Aby chleb był, to i zęby będą.
Aby do wiosny.
Aby miłość trwała przez całe życie, trzeba ją pielegnować starannie jak ogród.
Aby poznać człowieka, trzeba beczkę soli z nim zjeść.
Adam cóż by poradził, gdyby Bóg w raju Ewy nie posadził.
Adam i Ewa pokazują, jaki styczeń i luty po nich następują.
Adam na Ewę, a Ewa na węża.
Adwokat niech głowę, a koń niech ma nogi.
Adwokat niech ma głowę, a koń niech ma nogi.
Afekty, chociaż będą święte, rozumem mają być ujęte.
Agnieszka li łaskawa, wkrótce w polu zabawa.
Agnieszka li nielusa, jeszcze zimie pokusa.
Agnieszka łaskawa puszcza skowronka z rękawa.
Aksamity, atłasy sławy nie czynią.
Albo rybka, albo pipka.
Albo rybki, albo akwarium.
Ambroży w grudniu uprawia ugory.
Amen, amen, kichła baba chrzanem, a dziad ją batogiem: kichaj babo z Bogiem.
Ananas, ale nie dla nas.
Ani Antoni na morzu wiatru nie dogoni.
Ani kura za darmo nie gdacze.
Ani mnie to ziębi, ani grzeje.
Ani na wsi, ani w mieście, nie trzeba wierzyć niewieście.
Ani się woda wróci, która upłynęła, także ani godzina która już minęła.
Ani stołka ani kołka.
Ani w Boga wierzy, ani się diabła boi.
Anielskie usta, a szatańskie serce.
Aniołowi lekko białym być, ale diabła trudno mydłem myć.
Aniołowie pijanych na rękach swych noszą.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Apostoł ludzkości rzadko pości.
Apteka to bardzo droga kuchnia.
Atak jest najlepszą obroną.
Baba babę całuje, a za oczy obgaduje.
Baba bez brzucha, jak garnek bez ucha.
Baba bez chłopa – jak chałupa bez płota.
Baba czego nie zrobi językiem, to krzykiem.
Baba diabłu łeb by urwała.
Baba gruba – chłopa chluba.
Baba ma w sobie opałkę ognia na siedmiu chłopów.
Baba nie zając nie uciecze.
Baba o szydle, a dziad o mydle..
Baba o szydle, a dziad o powidle
Baba swoje, a chłop swoje.
Baba w progi, cisza w nogi.

 

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30

31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56

57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72










stat4u